1.

 

 

RODRIGUE TREMBLAY: PROGRAM NEOKONSERWATYSTÓW W POLITYCE ZAGRANICZNEJ BUSH-OBAMA: IZOLACJA ROSJI, ROZSZERZENIE NATO

prof. Rodrigue Tremblay

sobota, 08 marca 2014 11:06

 

Pragnienie, by rozszerzyć NATO i odizolować Rosję poprzez przyłączenie wszystkich krajów z nią graniczących do NATO, słowem – ta strategia geopolitycznego i wojskowego okrążenia sprowokowała, że Rosja poczuła, że jej bezpieczeństwo narodowe jest zagrożone. Łatwo to zrozumieć. Co, na przykład, zrobiłyby Stany Zjednoczone, gdyby hipotetyczne Imperium Rosyjskie chciało włączyć Meksyk albo Kanadę?

 

“Każde państwo skazane jest na taką politykę, jaką dyktuje mu jego geografia.”

Napoleon Bonaparte

 

“Celem NATO jest „nie wpuszczać Rosjan, utrzymywać Amerykanów w domu, a Niemców nisko przy ziemi.”

Lord Ismay, pierwszy Sekretarz Generalny NATO

 

“Ze wszystkich wrogów swobód obywatelskich najstraszniejsza jest wojna, ponieważ zawiera i rozwija zarodki wszystkich innych wrogów.”

James Madison, czwarty prezydent USA

 

 

Ryzyko, które kojarzy się z polityką zagraniczną USA prowadzoną od czasu upadku Związku Radzieckiego w 1991 r. jest oczywiste dla wszystkich, ponieważ to właśnie ta polityka spowodowała kryzys na Ukrainie ze wszystkimi jego negatywnymi konsekwencjami przez przyszłe miesiące i lata. Prezydent Barack Obama szczerze to przyznał 3. marca br., kiedy powiedział: “Sygnalizujemy Rosjanom, że jeśli będą kontynuować obecną linię, wtedy my rozpatrzymy całą serię kroków – z dziedziny gospodarki, dyplomacji – by doprowadzić do izolacji Rosji.”

Cóż, to właśnie to pragnienie, by rozszerzyć NATO i odizolować Rosję poprzez przyłączenie wszystkich krajów z nią graniczących do NATO, słowem – ta strategia geopolitycznego i wojskowego okrążenia sprowokowała, że Rosja poczuła, że jej bezpieczeństwo narodowe jest zagrożone.

Łatwo to zrozumieć. Co, na przykład, zrobiłyby Stany Zjednoczone, gdyby hipotetyczne Imperium Rosyjskie chciało włączyć Meksyk albo Kanadę do swojego sojuszu wojskowego? Samo zadanie tego pytania jest już odpowiedzią. Dlaczego tak trudno zrozumieć, że najkrótszą drogą do rozpętania wojny jest zagrożenie życiowych interesów?

Prawda jest taka, że NATO powinno zostać rozwiązane po rozpadzie ZSRR w 1991 r., a już na pewno po rozwiązaniu Układu Warszawskiego. Europejczycy powinni byli wtedy stworzyć Europę narodów, wielką, demokratyczną i spokojną w ramach pokojowej współpracy gospodarczej. Ale nie! Stany Zjednoczone skorzystały z okazji i zażądały, by wszystko wpadło w ręce amerykańskiego imperium wojskowo-finansowego. To stało się źródłem wielu problemów.

W mojej książce „Nowe Imperium Amerykańskie”, wydanej po raz pierwszy w 2003 r., na krótko przed wybuchem wojny w Iraku, wskazywałem na niebezpieczeństwo jakie niosą z sobą amerykańskie globalne ambicje imperialne i wyjaśniałem na czym ono polega. Bliski Wschód pierwszy ucierpiał na globalnej polityce interwencjonizmu. A teraz Europa, jako całość, na nieszczęście może zapłacić cenę za niepohamowaną pychę rządów zarówno Georga W. Busha jak i B. Obamy, choć politykę tę rozpoczęli już George H. Bush i Bill Clinton.

To dlatego właśnie sądzę, że prezydent B. Obama i jego neokonserwatywni doradcy nie są w stanie widzieć dalej niż czubek własnego nosa, jak w przypadku niezbyt bystrego G. W. Busha, jeśli stosują taką globalną ideologię imperialną.

W 2008 r. opublikowałem artykuł, który przetłumaczono na kilka języków. Promowałem w nim koncepcję, że Europa ma życiowy interes w tym, by rozwiązać ten relikt przeszłości jakim jest NATO. Faktycznie powinniśmy obwiniać przywódców europejskich za to, że nie zrozumieli, iż w fundamentalnym interesie Europy leży nie połączenie się z Imperium Amerykańskim, lecz stworzenie Europy niezależnej i zjednoczonej. Ponieważ konieczność ta nie została pojęta, obecnie Europa może paść ofiarą nowej zimnej wojny, rozdzierających i rujnujących ją konfliktów, podczas gdy USA próbują wyciągnąć swoje kasztany z ognia przy pomocy bliskiego sojusznika, Wielkiej Brytanii.

Może nie jest za późno, by europejscy przywódcy skorygowali sytuację. To jednakże wymagałoby mądrości i odwagi, by powiedzieć amerykańskim neokonserwatystom, którzy projektują politykę zagraniczną USA już przez ćwierć wieku, że nie są panami świata i że Unia Europejska nie ma zamiaru kontynuować agresywnej polityki militarnego okrążania Rosji. To wszystko.

To Rosję należałoby zaprosić do Europy narodów, wielkiej, demokratycznej i spokojnej w ramach pokojowej współpracy gospodarczej. Trzeba by było jednak mieć choć minimum wizji, wglądu i ducha niezależności, czego obecnie zdaje się mocno brakuje w rządach wielu europejskich krajów.

Niedbałość i ustępliwość Europejczyków, pozwalanie, by to Waszyngton decydował o polityce zagranicznej Europy być może służy interesom imperium amerykańskiego, ale może też sprowadzić katastrofę na Europę.

Teraz sprawy stają się brudniejsze. Szczegóły rozmowy telefonicznej Catherine Ashton i ministra spraw zagranicznych Estonii Urmasa Paeta, które wyciekły do wiadomości publicznej, pozwalają sądzić, że to popierani przez USA opozycjoniści są odpowiedzialni za wynajęcie snajperów, którzy strzelali do protestujących w Kijowie, a nie – jak to rozgłaszały media – obalony rząd Wiktora Janukowycza.

                                                                                       

Źródło: http://www.globalresearch.ca/the-bush-obamas-neocon-foreign-policy-isolating-russia-expanding-nato/5372169
Tłum: Maria Walczak
Fot. italianbusiness.org

 

http://www.geopolityka.org/komentarze/2730-rodrigue-tremblay-program-neokonserwatystow-w-polityce-zagranicznej-bush-obama-izolacja-rosji-rozszerzenie-nato

 

Original:

http://www.thecodeforglobalethics.com/pb/wp_0b5e796a/wp_0b5e796a.html - BUSH-OBAMA

 

Back to blog

 

 

 

2.

http://www.prisonplanet.com/pl/we-are-in-the-midst-of-the-great-baby-boomers-economic-stagnation-of-2007-2017.html

 

Jesteśmy w środku wielkiego baby-boomers gospodarczej stagnacji 2007-2017

 

by Rodrigue Tremblay

[http://www.thenewamericanempire.com/author.html]

http://www.thenewamericanempire.com/tremblay=1113

Czwartek, 9 lipca, 2009

 

 

"Bankowość zakłady są bardziej niebezpieczne niż stałego wojska." Thomas Jefferson (1743-1826), 3rd prezydent USA

 

". . . poważną depresją wydaje się nieprawdopodobne [oczekujemy] odzysku działalności na wiosnę, z dalszej poprawy w upadku. "Harvard Towarzystwa Ekonomicznego (HES), 10 listopad, 1929

 

"Mimo awarii miała miejsce sześć miesięcy temu, jestem przekonany, mamy teraz przeszli przez najgorsze - i jedność wysiłków nadal będziemy szybko odzyskać. Nie nastąpiła żadna istotna bankowych lub przemysłowego niepowodzenia. Niebezpieczeństwo, że również jest bezpiecznie za nami. "Prezydent Herbert Hoover, 1 maja, 1930

 

"Zgodnie z papieru pieniądze systemu, określony rząd zawsze może generować wyższe wydatki, a tym samym pozytywne inflacji." Prezes Fed Ben Bernanke, w 2002 r.

 

Wielu obserwatorów sądzi, że "dobrobyt jest tuż za rogiem" i że recesja, jak inni od II wojny światowej, będzie koniec, jak tylko stanie rynku, jako wiodący wskaźnik, odzyskuje i ludzie zaczynają wydatków ponownie. To jest krótkowzroczny świetle obecnej gospodarczej duże zdjęcie.

 

W rzeczywistości, ponieważ szczyt w obudowie bubble (w USA) w 2005 r., atak na subprime kryzysu finansowego w sierpniu 2007 i na początku recesji w grudniu 2007, w gospodarce Stanów Zjednoczonych, a do pewnego stopnia, świat gospodarki, zostały wprowadzone w okresie przedłużającej się korekty. Na pewno nie będzie kilka kwartałów naprzód dodatniego wzrostu gospodarczego i recesji mogą być uznane za oficjalnie przekazany w najbliższych miesiącach, ale radykalna reorganizacja gospodarczych, że ma miejsce odbędzie się na nadchodzące lata.

Dlaczego tak?

Zasadniczo, bo jesteśmy na samym końcu z lat 60-inflacji dezinflacji-deflacja Kondratieff cyklu, który rozpoczął się w 1949 roku podczas wojny zamrożone ceny zliberalizowany i że potężne długi cykl kończący się teraz. W erze post 1980, czyli epoki Reagana, jest więcej, ale ekscesy i pęcherzyki z ostatnich dziesięcioleciach muszą być skorygowane w momencie, gdy zmiany są duże populacji ma mieć miejsce. Takie korekty na jaw kilka lat i wymaga to sporo wysiłku i dużo zmian.

Istotnie, epoka nadmierne wydatki i nadmiernego zadłużenia jest skończona. W erze gospodarczej rządu nadmierne rozluźnienie i deregulacji finansowej się skończyło. W erze nieodpowiedzialne Ponzi system finansowania jest skończona. W erze nieuregulowanych pochodne jest skończona. W erze chciwości jako ideologia jest skończona. W czasach dzikiego kapitalizmu i drapieżnych jest skończona. W erze taniej ropy, tanich transportu, tanich towarów i taniej żywności jest skończona. W erze nadmierna koncentracja bogactwa i dochodów jest ponad. Jednak w wieku korupcji politycznej, z niekompetentnych polityków i niszczących wojen agresji nie jest ponad. Co przybył jest wiek hyperstagflation.

(ART. nadal PONIŻEJ)

 

Centralne siłą napędową większości tych wydarzeń, oprócz załamania sektora finansowego, piramida długu i instrumentów pochodnych struktury i nieodpowiedzialne rozmawiać większych wojen przez luźne armata polityków (tak jakby nie było wystarczająco dużo problemów!) Będzie być demograficznych. Rzeczywiście, mamy wszedł w okres, podczas którego największym demograficznych kohorty w historii ludzkości, w programie Word po II wojnie pokolenia baby-boom, zdała swój szczyt wydatków. To nie jest coś, co może być odwrócone nocy. To będzie dekadę-długi proces regulacji, mniej wydatków, więcej oszczędności, a przede wszystkim na spłatę zadłużenia nadmiernego obciążenia. Let's pamiętać, że wydatki stanowią 70 procent PKB.

 

Gospodarcze konsekwencje będą głębokie i mają wpływ na wszystkie sektory gospodarki. Mamy tylko do rozważenia, jak przemysł samochodowy, po głównym motorem rozwoju gospodarczego, jest obecnie przechodzi podstawowe reorganizacji i redukcji. Nawet komputerowe branże mają dojrzewania i nie może już być uważane za szybko rosnących branżach. Jedynym sektorach wzrostu lewo w USA wydają się branży usług zdrowotnych, jak starzenie się ludności oraz wojny w sektorach pokrewnych, jak USA kompleksu wojskowo-przemysłowego stale się rozwija. Ale nawet w tych sektorach będą musiały spowolnić, bo oni upadłości całej gospodarki.

 

Dlatego myślę, że te przemysłowych i tendencji demograficznych zwiastować okres wolniejszego wzrostu gospodarczego, który mógłby wiele ostatnich lat. Rządy lepiej obudzić na wyzwania, że taki powolny wzrost środowiska pociąga za sobą. Bardzo niewielu ludzi są przygotowane do takiego przedłużonego okresu stagnacji gospodarczej, która będzie towarzyszyć przymusowej likwidacji zadłużenia w deflacyjnej środowiska. Jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do prywatnych programów emerytalnych, które będą miały kłopoty odbiorców na wypłaty rent i emerytur w najbliższych latach. Odnosi się to również do pracy, że powiększy się w wolniejszym tempie niż zawodowo, przynajmniej przez jakiś czas, co powoduje wzrost poziomu bezrobocia.

 

Baby-boomers są te osoby, które urodziły się między 1946 i 1966. Ze względu na jego wielkości (ponad 70 mln ludzi w USA), to pokolenie zostało dominującej we wszystkich sferach życia ostatnich 50 lat. Ale teraz, to przeszły jego wydatków szczyt. To nastąpiło w 2005-06, na samej górze obudowy bańki. Średni wiek baby boom demograficzny kohorty wówczas 50, która jest w wieku najwyższej wydatków. W tym czasie w USA spadła stopa oszczędności osobistych na ogromny minus 2,5 procent rocznie. Dla porównania, było 12,5 procent w okresie recesji 1981/82 i obecnie ponownie jeden fenomenalny 5,7 procent w kwietniu 2009, i to szybko wspinaczki.

 

Rzeczywiście, z końcem bańki mieszkaniowej, kryzysu finansowego i recesji gospodarczej łącznie wysłaliśmy wyraźny sygnał do wyżu demograficznego. Niech Pan lepiej rozpocząć oszczędzanie wkrótce, lub emeryturę będzie musiał zostać przełożony. I oszczędności środków zużywających mniej i wydatków, zwracając się długów, w celu zwiększenia bieżącej osobowych aktywów netto do poziomu, który może utrzymać emeryturę potrzeb. Ale jeśli największych kohorty konsumentów cięcia w dół na jego wydatków i pożyczek, co to znaczy dla zagregowanych wydatków i wzrostu gospodarczego? To może oznaczać tylko wolniejszy wzrost gospodarczy i ogólny pewnych bolesnych zmian gospodarczych. Dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że recesja będzie super, które maja na tyle lat, jest przerwana przez krótkoterminowej skrajnemu seriami, ale szybko się, a następnie powrót stagnacja warunkach. W Japonii, w 1990 roku podobny finansowo i demograficznie recesji wywołanej zwlekał na całą dekadę. I nawet po 20 lat, nie można powiedzieć, że Japonia jest obecnie jeszcze w lesie.

 

W krótkiej perspektywie czasowej, w celu przeciwdziałania skutkom kryzysu finansowego i walki z obecnej recesji, która rozpoczęła się oficjalnie w grudniu 2007 (zgodnie z Krajowego Biura Badań Ekonomicznych NBER-), w administracji Obama opracował trzyćwierciowy mld Dolar bodziec i niech planu deficytu fiskalnego wybuchnąć do ponad 2 biliony dolarów rocznie z powodu jego ratowania z problemami banków. Podobnie, Fed ma obniżyć krótkoterminowe stopy do zera i zakupił miliardy dolarów w długoterminowe papiery wartościowe Skarbu Państwa, w agencji rządowych papierów wartościowych, a nawet w papiery wartościowe zabezpieczone hipoteką, w rozpaczliwe wysiłki, aby zapisać dużych instytucji finansowych, takich jak AIG , Fannie i Freddie i innych amerykańskich instytucji finansowych z imploding. Ale teraz obligacji dla inwestorów, zwłaszcza międzynarodowych inwestorów, są sprzedaży obligacji skarbowych i pushing długoterminowych stóp procentowych i na dolary jak obawia się wzrostu inflacji, choć paradoksalnie upadku piramidy długów deflacyjnej tworzy środowisko dla całej gospodarki .

 

Niebezpieczeństwo polega na tym, że inwestorzy obligacji będą sprzedaży obligacji skarbowych Fed szybciej niż można je kupić. W takim przypadku nie będzie spirali w dół ceny obligacji jak inflacja i wypłacalności obawia się pogłębia. Jednym słowem, jeśli Fed nie dźwięk jej obecna polityka nadmiernego zarabianie publicznych i prywatnych długów i oczywiste "łagodne zaniedbania" polityki wobec dolara, wysoka inflacja, a może nawet stać się możliwość hiperinflacji w dół drogi. To się stało w innych miejscach w przeszłości i nie ma żadnego powodu, dlaczego nie może się powtórzyć, zwłaszcza, jeśli USA nadal angażuje się w kosztowne wojny za granicą, ze przygody z tych pieniędzy nie ma.

 

Teraz szybko ponownego inflacji jest tylko możliwość zdalnego. Jest jednak możliwość, uznając, że banki centralne mają tendencję do przedobrzyć drukowania fiat money. W rzeczywistości, jeśli rządy próby drukowania ich wyjście z najbliższych strukturalnego problemu demograficznego, które zakończy się generować hyperstagflation. W skrócie, to jest ogromne międzynarodowe Dolar rynku obligacji denominowanych widzi i obawia się w momencie, gdy ma do wchłonięcia ogromnej podaży nowych emisji obligacji. W rzeczywistości, na rynku obligacji będzie zawsze wygrywa przed jakimkolwiek banku centralnego, każdej chwili. Wypłacalności woes i prawdopodobnie domyślnie w stanie Kalifornia w jej niespłaconego długu tylko dodać do niepokoju.

 

Kilka tygodni temu, ostrzegł przed ryzykiem przyszłych długoterminowych stóp procentowych oraz przyszłych wypraw dolarów amortyzacji po decyzji Skarbu USA i Fed powodziowym rynków trillions dolarów z nowych emisji obligacji Skarbu Państwa oraz z nowo wydrukowane pieniądze. W cofająca się fala jest nawet szybciej, niż myślałem. Tylko wtedy, gdy rynki oczekiwać względnej stagnacji gospodarczej i trwałego deflacyjnej środowisko długoterminowych stóp procentowych stożkowatości off.

 

Brace yourself i przytrzymaj do britches. Istnieje nieobrabiane gospodarczej dziesięciolecia naprzód.

__________________________________________

Pobierz reklamy widziane przez naszych miesięcznych miliony użytkowników i wsparcia Infowar. KLIKNIJ TUTAJ naszej reklamy stawek.

http://www.thecodeforglobalethics.com/

http://www.lecodepouruneethiqueglobale.com/

http://www.thenewamericanempire.com/

 

 

 

3. Articles about Globalization

 

A)

Zalety i Wady Globalizacji

Dr. Jan Czekajewski,

 

Z wyborem Trumpa na prezydenta US, zaczęła się wojna ideologiczna o władzę  miedzy dwoma obozami  polityków i finansistów. Jedna grupa, stojąca za Hillary Clinton,  zdefiniowała się jako Globaliści a druga grupa, po stronie Trumpa jako Patrioci. Hilary Clinton nie była chyba przez Globalistów brana poważnie, ale mogła spełniać rolę marionetki, którą Globaliści mogli kierować. Globaliści mieli także ideologiczną nadbudowę, która nazwała się Liberałami, albo Libertynami. Ci jakoby byli szczególnie uczuleni na ludzkie cierpienie, popierali imigrację legalną i nielegalną, małżeństwa homoseksualistów  i od czasu do czasu wojny, dla wprowadzenia demokracji w krajach uciśnionych przez dyktatorów takich  jak Kadafi w Libii, Assad w Syrii lub Putin na Ukrainie.

 

Zjawisko Trumpa nie mogło by zaistnieć, gdyby Globaliści nie przekroczyli punktu  w którym  dotychczasowa polityka Globalizacji zaczęła ujemnie wpływać na szerokie rzesze amerykańskiego społeczeństwa poprzez wzrost bezrobocia i obniżenie stopy życiowej. Przeciwnicy systemu Globalizacji przestali się ukrywać i poszli do urn wyborczych wybierając Trumpa licząc NA ZMIANĘ. Zrządzeniem losu, pewne elementy systemu politycznego Stanów Zjednoczonych, jeszcze na tego rodzaju, niezależne, wolne wybory zezwalają.

 

Na czym polegała Globalizacja

Prawdziwa Globalizacja zaczęła się w US od otwarcia handlu z Chinami, kiedy to Nixon i Kissinger polecieli spotkać się z Mao-Tse-Tungiem i go przekonali, że poprawa stosunków politycznych i ekonomicznych miedzy obydwoma krajami, US i Chinami, jest w dobrym interesie dla obydwu stron. Oczywiście poza ekonomią, element polityczny, czyli zagrożenie obu krajów przez silny w tym czasie  ZSSR, było brane pod uwagę.

 

Ponieważ Chiny były w tym czasie ekonomicznie zacofane, sprowadzano do USA produkty malej technologii, takie jak tekstylia i w USA propagowano, że my Amerykanie będziemy teraz  zajmowali się wartościowym myśleniem, a pracę ludzkich rąk wyślemy za granicę, w tym czasie do Chin. Ponieważ Chińczycy na początek nie bardzo umieli produkować produkty, które można było sprzedać w Ameryce, eksportowano do Chin także  cale fabryki produkujące na początek, tekstylia, później obuwie sportowe a ostatnio  komputery , telewizory i iPhony. Ni stąd ni zowąd, kilka lat temu, znany firma amerykańska, IBM sprzedała Chińczykom całą produkcję i technologię personalnych komputerów, które zmieniły nazwę z IBM-PC na Lenovo. Dzisiaj w Polsce moi znajomi kupują laptopy firmy Lenovo, myśląc, że są to komputery amerykańskie.

 

W miarę jak apetyt na tanie chińskie produkty rósł, Chiny zakumulowały nadwyżkę dolarów w porównaniu z eksportem. Zaczęto wiec kupować całe amerykańskie firmy wysokiej technologii i przenosząc ich produkcję do Chin. W ten sposób jedna ze znanych mi firm, produkująca przyrządy medyczne,  została  przeniesiona do Chin i mój kolega tam jeździł ucząc Chińczyków jak je produkować.

 

W roku 2016,  328 tysięcy Chińskich studentów uczyło się na amerykańskich uniwersytetach i po powrocie do Chin będą bazą do dalszego rozwoju chińskiej nauki i technologii Niestety Amerykanie nie garną się do studiowania nauk ścisłych, wiec w pewnych dziedzinach, jak np. fizyka teoretyczna, chińscy studenci już dzisiaj stanowią w US większość słuchaczy.  Nie wiadomo czy  prezydent Trump coś na to zjawisko, stopniowego upadku amerykańskiego przemysłu  poradzi?

 

Czy US zyskało, czy straciło na Globalizacji ?

Na początku wykorzystanie Chin jako taniego dostawcy artykułów powszedniego użytku, spowodowało, że chińskie produkty te były dużo tańsze i na ich imporcie nie tylko firmy importujące, ale także przeciętny Amerykan korzystał. Ludziom żyło się lepiej i stopa życiowa w USA była wysoka. W pewnym jednak momencie znikanie przemysłu amerykańskiego zaczęło powodować ujemne społeczne konsekwencji, takie jak bezrobocie albo stopniowa  zamiana całej ekonomii amerykańskiej na „ekonomie usługową”, czyli ekonomie polegającą na smażeniu hamburgerów albo pracy setek tysięcy nisko płatnych ekspedientek w sklepach takich jak Walmart, sprzedających tanie chińskie produkty.

 

No a co się stało z tą wysokopłatną , wymagająca wykształcenia, pracą którą Amerykanie mieli się zajmować? Otóż jak było do przewidzenia, łatwiej jest przyuczyć profesora matematyki do wymiany oleju w samochodzie, niż pracownika stacji benzynowej  nauczyć wyższej matematyki.  Otóż praca ta wyemigrowała także tym razem do Indii. Żona mego znajomego, straciła pracę, jako księgowa, w wielkiej firmie ubezpieczeniowej, ponieważ cały dział księgowości przeniesiono do Indii.

 

Podsumowując, Globalizacja na swym początku była korzystna dla Amerykanów ale odwróciła się przeciw nim na skutek większej pracowitości Chińczyków nie tylko w pracy rąk, ale także przykładania się no nauki w dziedzinach wysokiej technologii. Kiedy zjawisko pauperyzacji społeczeństwa amerykańskiego stało się jasne, na tle tego zjawiska wypłynął Trump, którego wybrano, wbrew intencjom Globalistów,  na prezydenta. Oczywiście, ci którzy byli u szczytu władzy, nazwijmy ich Globalistami udają, że wszytko jest w porządku i bezrobotni winni być szczęśliwi, żyjąc na zapomogach rządowych, które już dotyczą około 20% amerykańskiego społeczeństwa. Ci którzy myślą wyłącznie w kategoriach dolarowych, a są nimi głównie „demokraci”, nie widzą, że w niektórych amerykańskich szkołach nie można wymagać od dzieci aby napisały wypracowanie zatytułowane: „Napisz co Twój ojciec robi  kiedy wraca z pracy”.  Po pierwsze większość dzieci w niektórych szkołach nie zna swych ojców, a po drugie nie zna nikogo w otoczeniu, który by pracował.

 

Kto to są Globaliści?

Oczywiście na Globalizacji zarobili najwięcej Globaliści, których trudno zidentyfikować. Należą do nich ci, którzy mają miliardy, jak Bracia Koch, albo także umiarkowano-zamożni się politycy, jak rodzina Clintonów, lub Bushów. Popiera ich plejada ludzi związanych z mediami, czyli TV i prasą, licząc, że coś jednak spadnie z pańskiego stołu.  W US należą do nich dziennikarze z większości gazet i czasopism oraz stacji telewizyjnych, zarówno tych na „prawicy” jak np. Wall Steet Journal , albo na „demokratycznej lewicy”, jak The  New York Times . W Polsce ich odpowiednikiem będzie  Gazeta Wyborcza.

 

Ostatni Zjazd Światowych Ekonomistów, a jest ich około trzy tysiące, w Davos w Szwajcarii  daje przegląd  kim są  najważniejsi  globalni Globaliści. Ciekawe, że ostatnio do takich kapitalistycznych globalistów przyłączył się komunistyczny prezydent Chin, Xi. Widocznie Prezydent Xi, obawia się, że z wyborem Trump’a  zagrożone są  globalne układy z  których Chiny  od kilkudziesięciu lat korzystają.  Oczywiście Prezydent Trump z tego koła  globalistów zostałby wykluczony, mimo że kilkaset milionów dolarów ma na swym kącie. Aby zostać globalnym szlachcicem nie wystarczy być bogatym. Trzeba się umieć zachować i odpowiednio głosować, tak jak koledzy  każą. Na szczęście Trump się wyłamał.

 

A więc pozostaje nierozwiązany  problem centralnej kontroli nad TV i prasą, jaką można było zaobserwować przed, w czasie i po wyborze Donalda Trumpa. Dla mnie ta niespotykana jednomyślność wskazuje, że istnieje jakaś nieformalna zmowa, nazwijmy ją Konspiracją Globalistów, która nakazuje  Mediom promocję  globalistycznego  punktu widzenia. Ponieważ w życiu byłem zawsze przeciw totalitarnej, komunistycznej władzy, która nachalnie wpychała  sowiecki  punkt widzenia, więc  Trump był dla mnie jedyną alternatywą. Czy zrobiłem dobrze? Mam nadzieję, że będzie inaczej. Czas pokaże.

 

B)

The Advantages and Disadvantages of Globalization

By Dr. Jan Czekajewski, Polish-American businessman

February 5, 2017

 

With the choice of Donald Trump as United States President, the ideological struggle began between two camps of politicians and financiers. One group, favoring Secretary Hillary Clinton, defined themselves as Globalists, Progressives or Liberals, while the other group, favoring real estate magnate Donald Trump called themselves informally Patriots. Probably, Hillary Clinton was never considered a serious leader by the Globalists, but she could serve as an easily manipulated puppet, who would do everything that she was told. The Globalists also have the ideological superstructure, which one could call "Liberal".

 

These are the people who are particularly allergic to human suffering, support immigration legal or illegal, gay marriage with all its components such as LGBTQ, and war from time to time for the introduction of democracy in countries oppressed by dictators such as Gadhafi in Libya, Assad in Syria or Putin in Ukraine. The phenomenon of Donald Trump could never have taken place, if Globalists had not crossed the point of no return, where the Globalization process began to adversely affect the broad masses of the American public by rising unemployment and the lowering of living standards. Opponents of the Globalization system came out from the “underground” and went to the ballot boxes electing Donald Trump as the U.S. President. His supporters hope that he will bring change to the country. Surprisingly, as a twist of fate, some elements of the political system of the United States, allow yet, this kind of independent free elections.

 

The Beginning of Globalization

 

True Globalization began in the U.S. about the time of the opening of trade with China, when President Richard Nixon and Henry Kissinger flew to China to meet with Mao-Tse-Tung and convinced him that improved political and economic relations between the U.S. and China, were in the best interest of both countries. Of course, in addition to the economy, the political element, which was then the threat of the USSR, was taken into account. Because China was at that time economically backward, it could only export to the USA products requiring low technology, such as textiles. In the United States Globalists advocated that Americans would begin to concentrate primarily on valuable thinking and that the work of human hands would be sent abroad, at that time to China.

 

Because the Chinese people at the beginning of the globalization process were not able to produce the quantity of products that the US market demanded, we in US started to export to China factories producing such commodities such as garments, athletic footwear and more recently computers, TVs and iPhones. For example, suddenly out of the blue, a few years ago, the famous American company, IBM was sold to the Chinese. The entire production line and the technology of personal computers was packed off to China and even the name was changed from IBM-PC to Lenovo. Today in Poland my friends buy Lenovo laptops, still thinking that they are buying American products. As the appetite for cheap Chinese products grew, China accumulated surplus dollars due to a positive trade balance. So they started to buy other American high-technology companies and moved their production to China. In this way, one of the companies I know, producing medical devices, was moved to China and my friend went there to teach Chinese workers how to produce them.

 

In 2016, 328 thousand Chinese students were studying at American universities, and upon their return to China we can only assume that they will create the basis for further development of Chinese science and technology. Unfortunately, Americans are not flocking to study science, so in certain areas, such as in theoretical physics, Chinese students in the US constitute most of the learners. It is not known if President Donald Trump can do anything about this phenomenon, which leads to the gradual collapse of American industry?

 

Did US Gain or Lose in the Process of Globalization?

 

At the beginning, the use of China as a low-cost provider of merchandise to American markets was beneficial not only to importers, but also to the general public. People lived better and the standard of living in the U.S. was high. At some point, however, the disappearing American industry began to cause negative social consequences, such as unemployment and the gradual replacement of the entire American economy by a "service economy", in which flipping hamburgers replaced manufacturing jobs.

 

Interestingly the large discount Department Store, Walmart, selling cheap Chinese products is the largest employer in the US. Well, what then happened to the jobs requiring better education? At the beginning of globalization it was advertised, that we Americans would begin to concentrate on more valuable jobs requiring higher skills than the ones offered by Chinese. As could be foreseen, it is easier to teach a Professor of mathematics to change the oil in your car, than it is to teach a gas station attendant to learn higher mathematics.

 

Well, this “better paid" work moved also abroad, this time to India. The wife of my friend lost her job as an accountant in a large American insurance company, because the entire accounting department was transferred to India. In conclusion, globalization at the beginning was beneficial for Americans but soon turned against us as a result of greater diligence of Chinese people, not only in the labor-intensive area, but also excelling in science and high technology. When the phenomenon of the pauperization of American society became clear to the general public, they had no other choice but to elect Trump as President.

 

Of course, those who were at the peak of power, let's call them Globalists, pretended that everything was fine and the U.S. unemployed should be happy living on the Government's dole, which already applies to approximately 20% of the total American public. Those who think only in terms of the dollar, and they are mostly "Democrats", do not see that in some American schools you could never require students to respond to a writing assignment entitled, "What does your father do for work?" Because first, the majority of children, in some schools, do not know their fathers, and, secondly, do not know anyone in their family who have ever actually been employed.

 

Who are Globalists?

 

The Globalists are difficult to identify. They constitute a very diverse group, and some would even object to the title I am assigning to them. These include those who have billions, as the Koch brothers, or are also moderately-wealthy politicians, as the Clinton family or the Bush clan are. There are also people associated with the media, both in TV and newspapers, hoping that some  of the bounty will fall from the Lord's table in their direction. In my opinion-however, the Media is not in charge of this phenomenon. They are just useful servants to the upper crust of the Globalist Movement.

 

In the U.S., these include journalists with most newspapers and magazines and television stations, both those on the "right", as at The Wall Street Journal, or on the "democratic left", as at The New York Times. In Poland, the equivalent will be Gazeta Wyborcza.

 

We should also take notice that the upper crust of the Globalists movement can be seen meeting once a year, in Davos, Switzerland. This meeting is called the "Forum of World Economists” and there are about three thousands participants at this Forum. It was interesting that at the most recent Forum in Davos that the Communist Chinese President, Xi was in attendance.

 

Apparently President Xi  felt that with the choice of Donald Trump as the new American President that the whole system of U.S. relations with China are endangered. Of course, President Donald Trump himself was excluded from the Supreme Council of the globalists in Davos even though he claims a few hundred million dollars in his own personal pocket. Apparently to be a global nobleman it is not enough to be merely rich. You have to be able to hold the beliefs and vote as the Supreme Globalist Council dictates. Fortunately, President Donald Trump has broken away. In the eyes of the Global Oligarchs, Donald Trump is a traitor.

 

The unsolved problem remains, who is in charge of the central control of the TV and press, not only in the U.S. but also in the European Union (EU)? For me, this unprecedented unanimity shows that there is some informal collusion; let's call it a Conspiracy of Globalists, who directs what the media promotes as the “global” point of view. Because in my lifetime I always despised the totalitarian Communist propaganda machine, that brazenly forced on me the Soviet point of view, so the election of Donald Trump was for me the only viable alternative. Whether I did well voting for Trump, the future will show? I hope that future will be different. Time will tell.

 

 

C)

 

Jan Czekajewski, April 1, 2017

Part 1

 

Globalization as a New Form of Colonialism

 

Some people believe that the future of mankind belongs to the world governed by a single global government, arguing that such a solution is possible because of the development of global communication (Internet), computerization and the ease of people relocating from one continent to another. These dreams may happen, or not during this century or the one after.  One could argue to the contrary, that the global integration will be impossible because of an atavistic human behavior, which makes some people dominate over others.  The tendency to build human empires reach back to ancient times and a few more recent times, with some lasting longer or shorter than others. Just recently imperial ambitions infected American “intellectuals”, especially after the collapse of the Soviet Union. They declared that just now is a time for the Century of an “American Empire”. During antiquity, Romans called the peace in their Empire, the “Pax Romana”, American Globalists use the same logic, calling the 21st Century, the century of “Pax Americana”.  Who are these “intellectuals”? Their roots reach to ideas propagated by the well know Russian communist Leon Trotsky (born as Lev Davidovich Bronstein), who propagated an idea of global communism with a centralized Global Communistic Government.  As time went by, Trotsky was assassinated by his competitor, Stalin, but remnants of his ideas persisted for some time in the USA. They called themselves neo-conservatives or Neocon for short. They abandoned Marxism - Leninism, but the basic concept of global dominance persisted. They also changed their name. Now they prefer to call themselves “progressive” or “liberal”, or even “conservative”, if they reside in the American Enterprise Institute.  Also the royal scepter of Globalism passed from Trotskyists to the more practical financial wizards.

 

Commonwealth of convictions between Marxist-Leninists and Globalists

 

Modern Globalist’s are composed of two factions, or domains. This division is similar to the concept used in Marxist-Leninism. One of these factions, I call, the “Base”, while the other the “Overhead”. The “Base” constitutes a selective group of people, not necessarily mutually connected by any agreements, but sharing the same cause. Approximately they are the people, the most influential, on earth who every year meet to discuss world politics in Davos, Switzerland. The meeting brings together some 2,500 top business leaders, international political leaders, and economists, for up to four days to discuss the most pressing issues facing the world. Interestingly, the communist Chinese President Xi Jinping, this year had joined the party and was in full support of the Globalist agenda and very critical of the populist movements in Europe and the US.

 

The “Overhead” constitute the propaganda apparatus, such as leaders and owners of leading TV channels, political parties on the “left” and “right” of the spectrum, presidents and vice presidents of universities who promote pseudoscientific education and degrees in useless subjects, like feminism, racial relations, sexual deviations, equality of diversity, promotion of races according to well prescribed charts (e.g. One must know that some black people are more black than the others. For example Africans from Nigeria do not carry as such much weight as American born blacks), promotion of women and men with special preference to sexual orientations, etc. etc. These people are responsible for the atmosphere of fear at universities and force reputable scientists into long training sessions during which they are forced to learn how to select the right candidates for promotion or doctorate studies, based on special quotas in mind. At one university in the state of Ohio, the number of vice presidents which are paid about $500 K each increased from one, a few years ago, to five.  They represent pseudoscience as described above. For me, they are similar to the professors of Marxism-Leninism and Political Economy, during my studies in the 1950s, in communistic Poland. When I left Poland I was thinking that I left all this idiocy behind. To my surprise these people morphed themselves under a different label, the label of “liberal/progressive” in the US and still produce malice to others.

 

Who constitute the “Base” in Globalism?

 

The “Base” in the Globalist Enterprise represents mainly people with large financial assets, who do not have a special allegiance to the country of residence. They already accumulated multibillion dollars of assets and now are interested in shaping the world. They are more for the control of countries’ politics, than the money itself. They share the same goals, which they like to call “liberal”. The original concept they borrow from old Colonial Empires, like the British when they exported manual labor to Africa and India. Since the 1970s Globalists started to export labor to China and other Asian countries. Recently they were more interested in transferring work and factories to Mexico. Globalists, as well as US Government that is controlled by them, probably understand that there is constant pressure from the American population to improve their standard of living. The first years after the end of the Second World War, the US economy was dripping with milk and honey, but as time went by the other countries, mainly Germany and Japan, recovered from war devastation and became competitive to the US industry.  To pacify the US population Globalists invented the method of shipping simple work to China and fed the population inexpensive products made there. In the meantime, as middlemen, Globalists also made a lot of money. As time went by, the Chinese started demanding that sending just  shirts and tennis shoes is not enough and demanded that new factories should be set up to manufacture such goods. It may also be a pure business decision that high-tech factories for iPhones and computers should be set in China, because wages of American workers were too high, to compete on the world market.  As a consequence of increased import of foreign products to US, (since 1984), the US experienced a deficit in trade, year after year. Even high quality work requiring intellectual capacity was exported to India, which has an advantage over China, that the most educated people there speak English.  Recently one member of my family lost their job in an accounting department of a large insurance company, because all accounting is now processed in India. Another friend, a medical doctor, told me that new patients’ x-rays are being sent digitally to China for diagnoses. The dream that Americans will now concentrate only on high quality intellectual work has fizzled.

 

Now we have a negative trade deficit for 33 years and no end in sight. The difference between import and exports were covered by selling to Chinese and Japanese US financial obligations, so called Federal Bonds, which were printed without consideration to be paid off. This kind of economy brought the US to the verge of bankruptcy, but nobody is allowed to say it.

 

What Trump can do and what he can’t?

 

Election of Donald Trump as president was based largely on the dissatisfaction of working class people with growing unemployment due to exporting work and factories abroad. Others see the growing bureaucracy that is consuming the country’s resources by liberals/progressives to change human behavior and install in us the feeling of happiness according to Big Government dictated rules. Likely the working people went to the election machines, but non-working were too lazy to go. As a consequence of the recent election we have a president a man, who was not appointed to office by the Globalists. He is facing the difficult task of repairing the grand country, which has been broken down the road. The misery in which we have found ourselves was not the fault of a single generation or administration. It started a long time ego, most likely when the US lost its first misadventure called the Vietnam War. Our American society was fed lollipops sweetened with the narcotic of a vision of a good lazy life, which made them believe that it would last forever. Now there is a president, who has the courage to tell the people the truth, that all goods come from human labor, including food on the table and the roof over their head. Let’s see if Trump can do it. Will he be a Caesar, or a gravedigger for America?

 

Who is and who could be in charge?

 

Please do not consider my writing to be a bible of political wisdom. I just attempted to describe and speculate about the political situation in the US as I see it, or rather as I perceive it. At this time I speculate that the financial oligarchs are in charge, and they constitute the “Base” of the existing system, while the ideological “Overhead” creates revolutionary fervor using the media as a servant to the rich one. But it may happen that the Ideologists in the “Overhead” will start thinking that they are now so powerful, they should be in charge, and the situation reverses. This is the most dangerous situation one can imagine. Such a situation took place in 1917 in Russia and a similar situation happened in 1933 in Germany.

 

In both countries banks became “nationalized” and subservient to the maddening ideologists. The most dangerous in politics are poets, like Pol Pot and Mao Tse Tung and so called visionaries like Hitler, Lenin, Stalin and Trotsky. They deceive the masses by their material modesty. They do not care about worthless money or gold, they want it all, including you and your children’s’ souls.

 

 

Article by Jan Czekajewski

 

Jan Czekajewski

Columbus, Ohio, USA

March 12, 2016

 

4. Article about the Petrodollar

March 12, 2016

 

A-

Zalety i Wady Olejowego Dolara

Dr. Jan Czekajewski

 

Czyli parafrazując Lecha Wałęsę olejowy dolar ma swoje Plusy Dodatnie i Plusy Ujemne.

 

Plusy Dodatnie znaczą, że żyje się nam w US dobrze, nawet za dobrze, a Plusy Ujemne, że nie będzie to trwało wiecznie, a raczej niedługo. A jak to się stało opowiem....

 

Kiedyś  w zamierzchłych czasach, które pamiętają tylko leciwi emeryci, dolar był Panem, a jego przedstawicielem na świecie był Prezydent Nixon. Ludzie, którzy byli podejrzliwi mogli zwrócić się do Skarbu Amerykańskiego i zamienić swoje oszczędności w gotówce na złoto w rachunku 34 dolary za uncję złota. Rząd amerykański na taką  okazję trzymał rezerwę złota w skarbcu we Fort Knox w Stanie Tennessee. Przeciętny obywatel amerykański który nie miał wiele gotówki, tym się nie przejmował. Równocześnie trzymanie złota w materacu było niewygodne. Złoto w materacu uwierało i przerywało sen. Wobec tego przeciętni obywatele woleli ufać rządowi i trzymać gotówkę papierową, a nawet co odważniejsi patrioci nawet na kontach w banku. W międzyczasie Ameryka wdała się w uciążliwą i odległą wojnę we Wietnamie, która była wojną przez pośredników między ZSSR i Chinami a USA. Problem był zasadniczy, że Ameryka była daleko a Chiny i ZSSR bliżej. O ile sobie dobrze przypominam, chodziło o to, czy świat będzie urządzony wedle przodujących idei zwanej Marksizmem-Leninizmem, czy też będzie urządzony wedle idei „demokratycznej”, której myśl przewodnia istniała w Nowym Jorku, na Wall Street. Koszty wojny były większe niż się spodziewano, wiec aby pokryć te koszty zaczęto drukować dolary na ich pokrycie. Dodatkowo, prezydent Lyndon Johnson zadeklarował rozwinięcie pomocy socjalnej w ramach planu nazwanego „Wspaniałe Społeczeństwo” (Great Sociaty), która to pomoc dodatkowo obarczyła amerykański system monetarny. Jeden z naszych sprzymierzeńców, a chyba był nim General Charles De Gaulle, prezydent Francji, zaczął podejrzewać że dolary jakie Francja trzymała w rezerwie, czyli po polsku „na czarną godzinę”  nie będą wymienialne na złoto, gdyż złoto z Fort Knox „wyparowało”. Za Francją poszli inni sprzymierzeńcy, Niemcy, Szwajcaria itd Aby uniknąć kompromitacji, Prezydent Nixon zarządził 17 sierpnia 1971 roku, że dolar nie będzie już dłużej wymienialny na złoto i nawet zabronił jego posiadania przez obywateli amerykańskich, oczywiście poza plombami w zębach i biżuterią.

 

Wyrywanie złotych zębów i konfiskata obrączek ślubnych, wedle doradców prezydenta było politycznie nie wskazane, jako że pamięć o metodach hitlerowskich, była jeszcze świeża.   O ile dobrze sobie przypominam, to jeden z dentystów zakupił duże ilości złota „dentystycznego”  i opowiadał, że nie dał się rządowi amerykańskiemu wykiwać. Ponieważ dentystów było mało, a nieposłusznych dentystów jeszcze mniej, rząd US postanowił ich ignorować.

 

Ręka Szybsza Niż Oko

 

Zaczęła się gra, zwana na polskich jarmarkach, jako Gra w Trzy Karty. Rząd amerykański zaczął myśleć o ratunku, gdyż wartość dolara zaczęła nagle spadać. Ktoś z doradców wskazał, że ropa naftowa może zastąpić złoto, jeśli tylko Arabia Saudyjska i kraje stowarzyszone w OPEC zgodzą się wyceniać i sprzedaż ropy naftowej wyłącznie za amerykańskie dolary. Wysłano wiec do Arabii Saudyjskiej wypróbowanego negocjatora Henryka Kissingera, aby przekonać monarchę saudyjskiego o zaletach takiego rozwiązania. W ramach amerykańskich obietnic była pełna ochrona Arabii Saudyjskiej przed zewnętrznymi wrogami, głownie Izraelem oraz, że królewskie dochody ze sprzedaży ropy będą trzymane w amerykańskich bankach. Takie rozwiązanie pasowało jak ulał rodzinie królewskiej, jako że stabilność rządów na Bliskim Wschodzie jest i była pod znakiem zapytania, a banki w USA wyglądały na bezpieczniejszą lokatę „oszczędności” na czarną godzinę. Pod wpływem największego producenta, Arabii Saudyjskiej w roku 1975 wszystkie kraje produkujące ropę zrzeszone w organizacji OPEC zaczęły wyceniać i sprzedawać ropę w amerykańskich dolarach. OPEC kontrolował jej cenę przez 40 lat, aż do dnia dzisiejszego, kiedy sytuacja wymknęła się z rąk amerykańskich i samego OPEC-u. To co się dzisiaj dzieje z ceną ropy poniżej $30 za baryłkę, można tylko spekulować.

 

Cena ropy naftowej, jako surogatu złota, ma tą zaletę, że jest nią łatwiej manipulować. Wydobycie złota jest związane z dużymi kosztami, które nie są zależne od politycznego widzimisię. W oparciu o cenę ropy przez 40 lat US mogły sobie drukować dolary wedle własnego uznania, aby pokryć koszty wielu wojen i utrzymania ponad 100 baz wojskowych ale także ciągle rosnące wydatki socjalne, które przekroczyły zdrowy rozsądek.

 

Doszło do tego, że bezrobocie w raportach rządowych jest zaniżone, jako że olbrzymia masa ludzi nie szuka pracy. Także ci którzy pracują nierzadko proszą o zwolnienie, aby wykorzystać zasiłek dla bezrobotnych, a w przyszłości przejść na „permanentną niezdolność ( do pracy)”  z całkowitym pokryciem kosztów medycznych.  W szeregu firmach  widać ogłoszenia: „Szukamy Pracowników”, a chętni do pracy się nie pojawiają. Jakby wyglądała nasza wspaniała Ameryka, gdybyśmy pozbyli się ciężko pracujących, nielegalnych przybyszów z Meksyku lub polskich robotników, usuwających azbesty? Byłoby strasznie. Musielibyśmy sami kosić trawę, popychając benzynową kosiarkę.

 

Kto ma interes w niskiej cenie ropy naftowej?

 

Ponieważ nie jestem muchą siedzącą na suficie  w czasie konferencji w Białym Domu, więc następujące rozważania są raczej spekulacjami.

 

1.Niska cena ropy naftowej jest podyktowana przez Arabie Saudyjska, która ma najniższy koszt wydobycia. W USA, na skutek postępu technicznego (fracking) udało się zwiększyć wydobycie ze starych odwierceń, które dotychczas były nieopłacalne do eksploatacji. Niemniej koszt eksploatacji tych odwierceń, wynosi około $50 za baryłkę odzyskanej ropy. W sumie nadzieje na uniezależnienie się od importu ropy, przy cenie $30 za baryłkę, okazały się płonne. W tym sensie zachowanie się Arabii Saudyjskiej jest wrogie tym interesom US, które zainwestowały w odzysk ropy ze starych złóż.

 

2. US ma także na celowniku innego wroga, a mianowicie Rosję. Standard życiowy Rosjan w dużej mierze zależy od eksporty ropy naftowej. Pewne grupy w amerykańskim rządzie, t.zw. neo-konserwatyści, mogą uważać, że gra jest warta świeczki. Czyli, że wewnętrzne amerykańskie straty są kosztem pokonania Rosji, którą uważają za głównego wroga. Neo-konserwatyści mają nadzieję, że zubożenie Rosji spowoduje rewoltę, która usunie znienawidzonego przez neo-konserwatystów , Putina.

 

3. W tym skomplikowanym równaniu, odgrywa także role Iran, z którym US zawarły rozejm i upoważniły t.zw. „Wolny Świat” do kupowania Irańskiej ropy. Nie odbyło się to bez protestów Izraela i Arabii Saudyjskiej, która ze względów religijnych od stuleci konkuruje z Iranem do przywództwa nad światem islamskim. Być może obniżka cen ropy ma dwa cele, jeden jest zbankrutowanie amerykańskiego wysiłku w celu wzrostu własnej produkcji a drugi cel jest obniżenie dochodów Iranu z własnego eksportu ropy. Należy założyć, że eksploatacja pól naftowych Iranu jest droższa niż eksploatacje podobnych pól w Arabii Saudyjskiej.

 

Porażone rykoszetem, zostały także inne kraje których ekonomia oparta jest na ropie. Są nimi Wenezuela, Libia, Irak, Algieria, Angolą i Nigeria i im podobne. Należy się wiec spodziewać kolejnej fali „kolorowych rewolucji” wśród społeczeństw przyzwyczajonych do rządowych dotacji w krajach nie mających innych, poza ropą naftową,  źródeł dochodu.

 

Niska cena ropy wymuszona przez Arabie Saudyjską wpływa także na system monetarny oparty o dolarze opartym na ropie stanowiącej wartość zastępczą złota. Obniżenie ceny ropy powoduje obniżenie zapotrzebowania na amerykańskie dolary, czyli ograniczanie drukowania dolarów i ich pochodnych, czyli federalnych obligacji pożyczkowych.

 

Jak sobie z tą nową sytuacją US poradzi, nie wiadomo?  Ostatnia metoda zamiany złota na olej, już się zestarzała, tak jak i sam Henryk Kissinger. Może oprzemy dolar na wirtualnej monecie Bitcoin? Ja bym, tak jak towarzysz Chruszczow, sugerował kukurydzę, jako towar uniwersalnie potrzebny do zaspokojenia głodu rosnącej światowej populacji. Można ja nawet nie tylko jeść, ale zamieniać na benzynę i co ważniejsze na wódkę, pomocną w zrozumieniu światowego konfliktu.Pamiętajcie  rosyjską mądrość: „ Tego bez wódki nie rozbieriosz!

 

Żarty na stronę, to jednak Stany Zjednoczone maja swój parytet dolara. Są nim nasze siły zbrojne.  Aby utrzymać ten parytet, Stany Zjednoczone wydają na zbrojenia 39% wydatków wojskowych całego świata. Dlatego tez, mimo rosnącego zadłużenia, dolar stoi wysoko, gdyż w niepewnej sytuacji międzynarodowej, tu a nie gdzie indziej jest bezpieczniej  zaparkować swoje pieniądze.

 

B-

Advantages and Disadvantages of the Petrodollar

By Dr. Jan Czekajewski, Polish-American businessman

 

There are advantages of US dollars pegged to the price of oil. It allowed the US to borrow money for 40 years, to print money at will, having multiple wars, spreading “democracy” by color revolutions, all of it without heavy taxation on population.

 

The disadvantage is that the fairytale cannot last forever, and our wonderful carefree life will one day come to an end. Now I feel the panic in the governing circles that the end is coming and we have to do something. But what? Maybe, another war?

 

It really happened a long time ago, in murky times, remembered only by the oldest recipients of Medicare. There was a shiny dollar represented to the world by then reigning President Richard Nixon. Those in the American Society who were suspicious of US Government wisdom could exchange paper bills into shining gold at the rate of $32 per ounce. To meet the request of such suspicious, despicable individuals, who had unfortunately a U.S. citizenship, the American Treasury held a supply of gold at Ford Knox in Tennessee. The average American who did not have any savings, was not bothered by this situation. Besides, gold bars were very inconvenient to be hidden under the mattress.

 

Most people held paper notes and some, more patriotic, kept them in saving accounts in their banks.

 

In the meantime, America got involved in a proxy war with the Soviet Union in Vietnam. Both sides had a derelict opinion, that they each had a unique prescription for World Order. USSR and China believed that The World should be organized by the idiotic concept known as Marxist -Leninism, while America believed in democracy represented by Wall Street. The poor Vietnamese were just used as cannon fodder, and two million of them died before they won the war and ware able, 40 years later, to embrace the concepts of Wall Street and stock market and became current US friends.

 

The problem with the Vietnam War was that Vietnam was for US faraway, across the Pacific Pond, but closer to USSR and China. The cost of the Vietnam War was higher than anticipated and America did not have a will to pay higher taxes to continue it. The US Government decided to print money to support the war against communism and another war on poverty, a pet project of President B. Lyndon Jonson. This project was expensive and was sold under the name of the “Great Society”. About this time some of America friends began to think that they are being hoodwinked, and perhaps the gold reserves in Fort Knox were depleted, and that the conversion of paper dollars into gold is a mirage sold to foreign governments as a proverbial “snake oil”.  One of the first to act upon this suspicion was the President of France, Charles De Gaulle, who insisted in changing the dollars held in France for gold. After France’s action, other countries followed suit with the same demand.

 

To avoid losing face, and declaring bankruptcy, President Nixon declared on August 17, 1971 that the dollar no longer would be convertible to gold. He even went further forbidding all American citizens to hold gold with the exception of jewelry and dental implants. However tempting it was to confiscate all gold, the fresh memories of the German Nazi practices in death camps put some restrain on government actions. Confiscated gold was probably meant to pay for foreign obligations.

 

I remember that one dentist was bragging that he purchased a large amount of gold for “dental use” and avoided government chicanery. Fortunately for the government, such unpatriotic dentists were only few and therefore my dentist did not spend time in prison. He and his similar traitors were just ignored.

 

Hand Quicker Than The Eye

 

The value of the dollar plummeted as a consequence of the removal of dollar convertibility to gold. Someone in the Nixon administration had a moment of genius revelation that there was an answer to the American mortal problem.  He shouted, “we will replace gold with crude oil!” Who had the most of the world’s oil was obvious, it was Saudi Arabia controlled singularly by the family of King Saud. If we could convince King Saud to sell oil exclusively for dollars, then other countries in the OPEC cartel have to follow soon. The best man to convince King Saud, that the U.S. proposed deal was OK for both parties, was an experienced negotiator, Henry Kissinger.

 

When Henry Kissinger came to Saudi Arabia, he presented the King with the U.S.’s offer, which read as follows:

A. The U.S. will dictate the price of oil.

B. The profits from the Saudi oil sales will be stored in U.S. controlled banks.

C. US will guarantee Saudi Arabia’s security from external enemies, such as Israel and Iran.

 

King Saud and his clan knew that in the volatile Middle East, keeping money in friendly American banks is better that in any other country including his own. Therefore he speedily agreed to Kissinger’s proposal, and agreed to the deal.

 

 OPEC countries followed Saudis lead, as the protection umbrella extended to other oil producing countries in the Persian Gulf. OPEC controlled the price of oil for 40 years. The fact that the price of oil dropped to the level of about $32 is a mystery, which is not clear to me. One thing is clear that one can easily manipulate the price of oil by increasing oil pumping. Saudi Arabia has the lowest cost of oil recovery in the world. They do not need to increase production 70% to cause a 70% drop in price of oil. They can increase production only 10% to achieve a similar result.

 

When the price of oil was high, the US could print dollars without restrain to finance multiple wars, color “democratic” revolutions and expand at the same time social programs in US to keep a restless population docile. The promise of inexpensive large size flat screen TVs in every bedroom, cheap beer and widely available drugs also helped.

 

The US Government without shame could report false data on unemployment, which is actually much higher than the official figure. In fact a lot of unemployed people choose not to work, because the wide variety of social services provide more comfortable living than uncomfortable, low paid work. Looking around my town I notice multiple signs offering employment, with few willing to apply. At the same time millions of illegal Mexicans are working hard and keeping this country afloat. Apparently no America born citizen lowers himself to pick lettuce in California or mow grass in Florida. It terrifies me to think that without illegal Mexicans many of us will be forced to mow own lawns.

 

Who has an interest in keeping the price of oil low?

 

Because I am not a secret fly sitting on the ceiling of the “Operations Room” of the White House, my following possible answers to the question, Who has an interest in keeping oil prices low are mere speculations on my part.

 

1. The low price of oil is dictated by Saudi Arabia, who has oil wells with the World’s lowest production cost, probably $10 per barrel. The U.S. has an ambition to make itself independent from importing foreign oil, by developing new methods known as “fracking”. The cost of oil produced from wells with fracking technology is about $50 per barrel. Price of oil at the level of $32 per barrel makes exploration of the old American wells non economical. In fact some American oil producers just closing down operation. In this respect American oil business is losing.

 

2. Another country that is losing when price of oil is low is Russia. Their living standard is dropping and American military is hoping to make Putin more malleable, and perhaps reverse his actions in Crimea   and in Eastern Ukraine. American neo-conservatives who consider Russia our first enemy, consider the American oil industry losses as unfortunate, but a necessary cost toward defeating Russia.

 

3. The low price of oil, which I would call an “Oil War” is intended by Saudi Arabia as a punishment to both the US and Iran for removing sanctions between the two countries. Iran also produces oil, but Iran’s oil has higher production cost than the oil from Saudi Arabia. Iran is a mortal enemy of Saudi Arabia, due to over a thousand years of animosity, who is the true successor to Muhammad. We should not disregard this element of conflict, as Islamic thinking is much different than our profit and loss concepts in which we believe.

 

4.There are also a slew of countries who also produce oil and whose economies are dependent on the price of oil. They will soon be bankrupt and will be prone to population revolts. Such countries are: Venezuela, Algeria, Libya, Iraq, Nigeria, Angola, Sudan etc., etc.

 

The low price of oil imposed on the world oil market destroys the whole system of the dollar-oil relationship negotiated by Henry Kissinger in 1975. The lower price of oil decreases demand for US dollars and US Federal Bonds, putting the US Government in a difficult situation choosing whether to lower the standard of living and expenses, (e.g. mostly social services and military), or increase taxes, or both. Please remember that our high standard of living in the U.S. is due to borrowed money. Since 1984 the U.S. is running a perpetual deficit. It means that we buy from abroad more then we sell. This cannot go on for infinity!

 

It looks like we are at the end of the rope. In the past, everyone who challenged the strength of the US dollar selling oil for other currencies, be it Saddam Hussein of Iraq or Muammar Kaddafi of Libya, were to face our cruise missiles, and a “democratic revolution”.  In the case of Saudi Arabia, we in spite of our military might, cannot invade Saudis, because they are portrayed as a guardian of the Islam holy sites, Mecca and Medina. If we invade, the whole Islamic world will be against us.

 

Maybe we should base the U.S. dollar on the price of corn?  It is an idea that would please old Nikita Khrushchev, secretary of Communist Party of USSR in 1960s. Corn has monumental advantage over oil. It is produced in my own state of Ohio, it can feed millions of hungry people, could be converted to fuel our cars, or most importantly is vital in production of moonshine or vodka. Please remember the Russian folk saying: “ Such difficult problem cannot be resolved without a shot of vodka!!!

 

All kidding aside, I believe that a new parity for dollar is our military might. Therefore the United States military expenses represent 39% of the world total military expenditures.

 

 

Back to blog